wtorek, 15 listopada 2011

DIY fastest in my life :)

Tak , tak to najszybsze DIY w moim życiu .                               Chyba  zajęło mi  5 min , a może mniej. 
 Bo ile czasu potrzeba na odprucie rękawów specjalnym "prujaczkiem"   (nie mam pojęcia jak to urządzenie się nazywa)


Jeszcze tylko odpowiednie akcesoria i już można wyjść:)
W pierwotnej wersji wyglądało to tak:


Odprułam jeszcze  tylko jedną haftkę .


A teraz Moje Panie "prujaczki" w dłoń i do dzieła :)
Życzę powodzenia :)
Pozdrawiam:)

13 komentarzy:

  1. no i prosze jakie eleganckie,a bez tych rekawków nie bedzi Ci zimno?

    OdpowiedzUsuń
  2. a moje hafcidło to mają byc bratki:)pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wystrzałowa kamizelka, gdybym miała taki kożuch też bym wzięła prujaczka:( chyba czas na SH:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kurcze ale zupełnie inaczej się prezentuje bez rękawów :) Fajny pomysł!

    OdpowiedzUsuń
  5. Podoba mi się! marzę o takiej kamizelce i zazdroszczę, nie prujaczka, tylo korzuszka, który się poddał Twojej inwencji!
    Brawo!

    OdpowiedzUsuń
  6. Yay! The vest looks great! Now it looks a little "70s fashion". Love, love, love it!

    OdpowiedzUsuń
  7. Rewelacja - marzy mi się taka kamizelka - chociaż kożuch z dużym, puszystym kołnierzem również;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Hi Kate!! Im so glad to meet you through the bloggers SWAP , have you contacted your parthner? the list has been published here ! Enjoy http://www.amintasfashionblog.com/2011/11/christmas-bloggers-swap-list.html

    OdpowiedzUsuń
  9. You are such an artist.
    Thank you so much for having me in your blogroll.
    I am following and adding you to mine, yeahhhhhhhhhhhhhhh
    How are you getting on with your Swap???
    XXXXXXXXXXXXXXXXXX

    OdpowiedzUsuń
  10. A true honour coming from you.
    XXXXXXXXXXXXXXXX

    OdpowiedzUsuń
  11. Może i najszybszy DIY ale jaki efekt ekstra!

    OdpowiedzUsuń